Atomic -> Data
26.04.2015 18:00
Miejsce
Centrum Kultury w Lublinie ul. Peowiaków 12 Sala Widowiskowa / Tingvall Trio -> 26.04.2015...

Atomic -> Data
26.04.2015 18:00
Miejsce
Centrum Kultury w Lublinie ul. Peowiaków 12 Sala Widowiskowa / Tingvall Trio -> 26.04.2015 19:30
Miejsce
Centrum Kultury w Lublinie ul. Peowiaków 12 Sala Widowiskowa---------------------------------------------------------------------------------------

Prawdziwa gratka dla fanów Free Jazzu. W ramach siódmej edycji Lublin Jazz Festiwal na scenie Centrum Kultury w Lublinie wystąpi Atomic:

Fredrik Ljungkvist – aerofony
Magnus Broo – trąbka
Håvard Wiik – fortepian
Ingebrigt Håker Flaten – bas
Hans Hulbœkmo – perkusja

Grupa Atomic to formacja uznawana wielokrotnie za skład numer jeden w całej Skandynawii. Zespół został założony w 2000 i już po wydaniu dwóch pierwszych albumów studyjnych „Feet Music” (2002) oraz „Boom Boom” (2003) zaczął być postrzegany, zarówno przez rosnącą rzeszę fanów, jak i krytyków muzycznych, jako oryginalna propozycja o całkowicie samodzielnej energii, z którą nie może równać się wiele skandynawskich zespołów jazzowych. Mimo, że początkowo grupa była pomyślana jako swego rodzaju sprzeciw wobec osobliwego „skandynawskiego brzmienia”, którego przykładem są norwescy artyści tacy jak ECM, Atomic ostatecznie zaczął tworzyć własny, nowy rodzaj unikalnego brzmienia. Wybuchowa mieszanka amerykańskiego free-jazzu z europejskimi cechami – w ten sposób niektórzy recenzenci opisywali muzykę grupy. Albo jeszcze lepiej: „po części wykład akademicki, po części nocne szaleństwo na mieście” – tak opisuje siebie sam zespół i to właśnie czyni ich brzmienie tak Atomowym.

Pomimo że twórcy nie ukrywają swojego podziwu dla wiodących amerykańskich muzyków jazzowych, takich jak: Duke Ellington, Archie Shepp, Charles Mingus i George Russell, by wymienić tylko kilku, muzyka Atomic jest jednocześnie połączeniem, z taką samą admiracją, europejskiego free jazzu z muzyką improwizowaną. Artyści traktują amerykańską i europejską tradycję jazzową jako inspirację, nie jako ograniczenie, jako trampolinę do wyznaczenia własnego kierunku i pozycji w muzyce jazzowej.

Życie w drodze nie jest im obce – Atomic wyruszył w trasy koncertowe zaraz po utworzeniu zespołu i już od 2000 roku występują intensywnie w Europie, Japonii i USA. Wydali 12 albumów, w tym związane z 10-leciem istnienia zespołu, opublikowane w 2010 roku – „Theatre tilters Vol 1 & 2” oraz „There’s a hole in the mountain” wydane w 2013 roku.

„There’s a hole in the mountain”. Atomic zapuszcza się w sferę typowej dla niego, natychmiast rozpoznawalnej, a równocześnie dziwnie nieznanej mieszanki jazzu i współczesnych, klasycznych wpływów. Na polu kompozycji prym wiodą: grający na aerofonach Fredrik Ljungkvist, manipulator klawiszy Håvard Wiik, pełny dynamizm polimorficznej maszyny rytmicznej Paala Nilssen-Love’a i Ingebrigta Håkera Flatena oraz żywa stylizacja trąbki i roztkliwiające riffy Magnusa Broo – to wszystko sprawia, że Atomic staje się coraz bardziej pomysłowy i śmiały. Pomimo zaangażowania członków zespołu w inne „poboczne projekty”, takie jak: Motif, The Thing, The Deciders, The Young Mothers i wiele innych, ich studnia muzycznych pomysłów wydaje się być bez dna.
„Accidentals” rozpoczyna się ze wściekłą intensywnością, szybką zmianą biegów i muzyczną serią ciosów bez cienia zmęczenia. „Wolf-Cage”, dla kontrastu, rozpoczyna się oszczędnie, w sposób zbyt napięty, by go uspokoić, aby rozwinąć się w napędzający się marsz w kierunku chaosu. „Civilon” ma w sobie miejski luz, czyni aluzje do modalnego jazzu oraz francuskich papierosów, ale jak można się spodziewać w przypadku Atomic, sprawy biorą ostry skręt w lewo, w sferę dźwięków bardziej w stylu Ornetta Colemana, a następnie robią przeskok do swego rodzaju wysokoenergetycznej improwizacji, bardziej kojarzonej z modern free jazzem. „There’s a hole in the mountain” rozpoczyna się z duchem Feliksa Mandelssohna i Franza Liszta pijących absynt w oświetlonej poświatą zmierzchu chatce w momencie, gdy właśnie jest wsysana przez tytułową dziurę, a u stóp gór są legiony nut współgrających razem na sposoby, których ludzkie ucho nigdy wcześniej nie słyszało. „Available Exits” ukazuje niesamowitą zdolność zespołu do tworzenia muzyki, która brzmi spontanicznie, jest niemalże niemożliwa do wcześniejszego zaplanowania w najdrobniejszej formie i która jest być może porównywalna jedynie do muzyki Captain Beefheart and The Magic Band przez czyste odrzucenie w grze standardowej logiki kompozycyjnej. „Labyrinths” na chwilę wycisza bieg rzeczy, jest snującą się mieszanką oczekiwań zrównanych z odkryciami, tworząc poczucie zagubienia, a równocześnie posiadania wytyczonej ścieżki, którą należy podążać, z romantycznym wyobrażeniem krwawiącym przez ściany nihilistycznego jazzowego egzystencjalizmu. Na całym albumie pojawiają się zapierające dech w piersiach solówki (no cóż, a dlaczego miały by się nie pojawiać? I czy w ogóle mogłyby być jakiekolwiek inne, niż zapierające dech?), momenty maniackiego humoru, chytrze puszczających oko wynalazków, perwersyjnych przyjemności inkrustowanych drobiazgowymi zakrętasami, ukłony i trącenia łokciem w stronę (rzekomych) wpływów oraz wybitnych poprzedników, ciemne przyjemności i oślepiający niepokój, niekończąca się energia i chwile pełnego satysfakcji wyczerpania. Najnowszy album studyjny potwierdza to, co fani wiedzą od lat: energia Atomic jest niekończącym się odnawialnym źródłem przyjemności. Zanurz się w nią już dziś.
--------------------------------------------------------------------------------------------

Fenomen ostatnich lat! Tingvall Trio swoją muzyką przetarło sobie ścieżkę wprost na szczyt europejskich zespołów jazzowych. Grupa, która nie boi się grać jazz, buduje kontakty za pomocą środków zbliżonych do muzyki popowej. W rezultacie, Tingvall Trio zdobywa dla jazzu całkowicie nowych słuchaczy, którzy lubują się w zmysłowych melodiach zespołu. Ich debiutancki album, wydany w 2006 roku – „Skagerrak”, pozwolił im wyrosnąć ponad jazzową scenę w Hamburgu, a wraz z kolejną płytą, wydaną w 2007 – „Norr”, wspięli się na szczyty. Przełom na rynku światowym przyniósł w końcu album z 2009 roku – „Vattensaga”, a najnowsze wydawnictwo „Vägen” umacnia ich pozycję jako jednego z topowych zespołów jazzowych w Europie. W ciągu ostatnich lat Tingvall Trio zachwycało tłumy uznanych festiwali i klubów.

Martin Tingvall – piano, composition

Omar Rodriguez Calvo – double bass

Jürgen Spiegel – drums

Trio było niejednokrotnie porównywane do legendarnego E.S.T. ze względu na nieokiełznaną energię i klarowność swojej muzyki, jednak jego głównym i najważniejszym walorem jest zapierająca dech w piersiach praca zespołowa, w której pianista Martin Tigvall, wspólnie z niepowstrzymaną sekcją rytmiczną, w której skład wchodzi basista Omar Rodriguez Calvo i perkusista Jürgen Spiegel, raz po raz wyrusza w szaloną podróż między poezją, a imprezą. „Dysponując dobrze naoliwionym silnikiem jak z Ferrari w Formule Jeden” (Finance Week, RPA), Martin Tingvall odpowiada za wszystkie kompozycje tria. Melodie tak piękne, że trudno byłoby im zaufać, jeśli nie byłyby tak rozbrajająco autentyczne, przeplatają się z wybuchowymi wystrzałami energii, w którym radośnie miesza się jazz i rock. W przeciwieństwie do EST, czynnikiem wyróżniającym zespół jest fakt, że TT korzysta wyłącznie z akustycznych środków do tworzenia własnego, charakterystycznego brzmienia. Muzyka Tingvall Trio niemal natychmiast wytwarza obrazy, niezależnie od tego, czy jest to skandynawski krajobraz spowity we mgle, fale rozbijające się w czasie surfingu czy realistyczne postacie.

więcej

Brak terminów



Sprawdź  Aktualny repertuar Centrum Kultury w Lublinie